środa, 11 listopada 2015

Kolejny 'labowy' dzień

Jak spędziliście dzisiejszy dzień? Ja wyjechałam do rodziny na wieś :3. Oczywiście upiekło nam się, bo trafiliśmy na 11-ste urodziny mojej siostry ciotecznej Pysix - na plus wyszły nasze zwyczaje, że do kogoś z pustymi rękoma się nie idzie. Było naprawdę w porządku, ciocia dała z siebie 100%, zrobiła kartacze i dała nam świeże mleko do domu - prosto od krowy. Niestety mój dzień labowy kończy się smutno - nauką - w końcu jutro do szkoły.

Jak wam się podoba mój patent ja jutro?


Niezdara

niedziela, 8 listopada 2015

Niedziela

Dzisiaj mam bierzmowanie wow wow, a się nie wyspowiadałam - ja grzesznica :D Chyba pójdę do księdza i poproszę o spowiedź, innego wyjścia nie widzę. A jak Wy będziecie spędzać niedzielę??


Jak Wam się podoba mój zestaw na bierzmowanie? Co Wy byście ubrali? Taka andegdotka - tak interesuję się modą i raczej mam własny niekonwencjonalny styl ale shh. Odnośnie dnia dzisiejszego co będę robić? Otóż jak powiedziałam, muszę się wyspowiadać, potem pewnie zjem obiad z rodzicami. Na 16 bierzmowanie, a po bierzmowaniu pewnie spotkam się z Panem X. No i oczywiście muszę nadrobić zaległości szkolne.

Niezdara

wtorek, 3 listopada 2015

Tyle do zrobienia...

Jutro nie dość, że skrócone lekcje to jeszcze sprawdzian z matematyki - porażka jakaś. Oczywiście moja mama nie jedzie na zebranie, bo nie może (jak zawsze) w sumie to nic ciekawego nie będzie (oprócz ocen UPS). Mam ochotę się zapaść pod ziemię. Czuje się tak jakby ścigało mnie tysiąc mamutów - pytanie jak się ukryć? Są dwa wyjścia: Pierwsze stać się mamutem, Drugie uciekać. Nie wybrałabym ani jednego ani drugiego, nie lepiej wykopać dół i się w nim ukryć? Przecież nikt mnie nie zdepcze. Przepraszam za takie dziwne poglądy ale serio ostatnio mam dziwny humor. No i czas się wziąć za figurę ~chłopak mnie zaprosił na studniówkę. A jak u Was? Coś ciekawego? Studniówka? Praca? Szkoła? Chłopak? Też macie ochotę się zapaść pod ziemię??
Niezdara

niedziela, 1 listopada 2015

Smutno...

Ktoś w ogóle czyta mojego bloga?? :( smutno mi...

-------------------------------------------------------
Annie! Jesteś w domu?? Jak zawsze omija Cię najlepsza impreza! - jakaś blondynka zaczęła się przechadzać między pokojami wykrzykując po drodze imię dziewczyny, zatrzymała się gdy usłyszała...
Bu! - podskoczyła blondynka - Jak zawsze nie ostrożna Suzy - zacmokała z zadowoleniem domniemana Annie. Zarzuciła na bok niebieskimi jak ocean włosami i wyzywająco spojrzała się na stojącą na przeciw niej Suzy - Ja miałabym ominąć najlepszą imprezę? Suzyy nie znasz mnie jeszcze? - zaśmiała się gardłowo kobieta i ruszyła w kierunku drzwi stukając obcasami na marmurowej podłodze. Zatrzymała się - Idziesz Blondi? - ukłoniła się i zrobiła zamaszysty ruch ręką w kierunku otwartych drzwi - fani nie będą czekać kochanie - dodała z uśmiechem.

Pisać dalej? Nie wiem... Ehh jesteście okropni

Niezdara