wtorek, 3 listopada 2015

Tyle do zrobienia...

Jutro nie dość, że skrócone lekcje to jeszcze sprawdzian z matematyki - porażka jakaś. Oczywiście moja mama nie jedzie na zebranie, bo nie może (jak zawsze) w sumie to nic ciekawego nie będzie (oprócz ocen UPS). Mam ochotę się zapaść pod ziemię. Czuje się tak jakby ścigało mnie tysiąc mamutów - pytanie jak się ukryć? Są dwa wyjścia: Pierwsze stać się mamutem, Drugie uciekać. Nie wybrałabym ani jednego ani drugiego, nie lepiej wykopać dół i się w nim ukryć? Przecież nikt mnie nie zdepcze. Przepraszam za takie dziwne poglądy ale serio ostatnio mam dziwny humor. No i czas się wziąć za figurę ~chłopak mnie zaprosił na studniówkę. A jak u Was? Coś ciekawego? Studniówka? Praca? Szkoła? Chłopak? Też macie ochotę się zapaść pod ziemię??
Niezdara

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz