poniedziałek, 18 stycznia 2016

Immobilizm mną zawładnął

Dzisiaj miałam normalnego, centralnego i śmierdzącego lenia. Rano nie poszłam do szkoły, byłam tak wycieńczona po rajdzie z dzieciakami - mogę się pochwalić: z piątku na sobotę spałam aż 2 godziny, natomiast z soboty na niedzielę tylko 30 minut. Krótko mówiąc porażka.. Okazało się, że jeden z moich zuchów lunatykuje i musiałam całą noc przy nim siedzieć, bo już mi chciał gdzieś wychodzić.
To moje 'długaśne' spanie pociągnęło za sobą mega zmęczenie, dlatego nie usłyszałam budzika, a jak się ruszyłam z łóżka to myślałam, że gdyby nie tata to bym spadła na ziemię. Normalnie porażka :( Na całe szczęście powróciłam do życia o 11 - nadrobiłam chociaż tą sobotę i niedzielę ^^. Potem namówiłam moją siostrę na basen, było ciężko ale jakoś się udało. W końcu trzeba popracować nad kondycją c'nie? Po dzisiejszym basenie doszłam do wniosku, że miło jest wrócić na 'stare graty' - mówiąc stare graty mam na myśli to, że kiedyś pływałam razem z moim tatą cały czas, nawet zdawałam na kartę pływacką.. Niestety wszystko to trafił piorun i musiałam przerwać treningi przez.. W sumie sama nie wiem przez co, tata mi z dnia na dzień powiedział, że nie ma czasu i KONIEC. Jednakże teraz kiedy mogę wracam z powrotem ^^


Niezdara

4 komentarze:

  1. Ale długo nie spałaś, powinnaś odpocząć :) Fajnie, że nadal pływasz, moze napiszesz posta o tym>?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawa opcja Lipcowa ^^ zapewne niedługo taki pościk się pojawi

      Buziaczki

      Usuń
  2. Ja po półrocznej przerwie wróciłam do ćwiczeń na w-fie, więc z kondycją też nie najlepiej :D

    U mnie nowy post, zapraszam!
    MÓJ BLOG-KLIIK

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj ktoś tu pobija rekordy bezsenność. 🕙 Nigdy nie potrafiłam pływać...żałuję.

    OdpowiedzUsuń