niedziela, 17 stycznia 2016

Zawsze i wszędzie Niezdara też może być w błędzie

Czasem gdy jesteś sobą innym to przeszkadza. Ale lepiej udawać kogoś innego? Zupełne 100% NIE. Bądź sobą i miej w dupie to co mówią inni, wiadome że się przejmujesz, ale szczerze? Obgaduje Cię = Zazdrości Ci. Każdy z nas ma dwie strony - pesymistyczną - tą 'złą' - optymistyczną - tą 'dobrą'.
Zależy z której strony spojrzymy, tak myślimy. Jak już wiecie, poprzednia notka była totalnie pesymistyczna, gdzie wyrzuciłam z siebie wszystko. Czuje się duuuuużo lepiej, jak mam być szczera..


Napisz, wyżal się, miej gdzieś co mówią,
Prawdziwe słowa z głębi serca nigdy nie chlubią.
Nie przyjaźnisz się z nikim bo boisz się zranienia,
Jednakże to wcale nic, a nic nie zmienia.

Z jednej strony - pesymistyczna,
Druga, inna - optymistyczna.
Czy można je pogodzić?
Ten pomysł musi się wpierw zrodzić.

Więc spójrz tak, Czytelniku Drogi,
Moje słowa nie są dla przestrogi.
Myślisz sobie, raz się wyżala i wymiguje,
Ale ja, autorka, tego w żaden sposób nie neguje.

Niby tajemnica wielka, której bym się nie zrzekła,
Jestem jedną i drugą w tym ludzkim ciele,
Jednego razu zapewne bym Ci dopiekła,
Aczkolwiek dzisiaj składam apele.

To już koniec tego wręcz rażącego wiersza,
Który tak praktycznie nic nie obwieszcza.
Azalisz bardzo dziękuję
I ostatnie słowa wypisuję.

 Dla tych, którzy mają jeszcze ochotę czytać, trochę o mnie...

Ujawniać bardzo się nie będę, dlatego napiszę tu takie najważniejsze rzeczy. Od małego miałam wmawiane jaka to jestem gruba i głupia, możliwe że po części to we mnie zostało. Czemu akurat Niezdara? Wiele rzeczy mi nie 'wychodzi', zazwyczaj jest tak, że planuje sobie coś a wychodzi mi zupełnie coś innego. Taki niezamierzony cel. Jeśli chodzi o szkołę, czas na sprostowanie - napisałam, że nikt mnie nie lubi... Hm to nie do końca prawda. Jestem osobą towarzyską i lubianą w tak ujmę "swoim" towarzystwie. Nie trzymam się z dziewczynami z jednego konkretnego względu - nie interesują mnie tematy na które zwykle dziewczyny rozmawiają. Jestem totalną jedną i wielką niewiadomą. Kocham się uczyć, ale nie do szkoły - jeśli jestem świadoma tego, że uczę się do szkoły, aż mnie alergia łapie. Jestem uzależniona od książek, mam strasznie podzielną uwagę - jestem w stanie czytać książkę, rozmawiać z kumplem, słuchać muzyki, pisać z koleżanką i odrabiać lekcje... Teraz pytanie czy to ogarniam? Tak, jak najbardziej. Od małego byłam nauczona, ze robię dużo w tak krótkim okresie czasu. Mama się śmiała, że jestem dzieckiem, które "oszukuje" czas. Mój plan w podstawówce wyglądał dość ciekawie. Normalnie chodziłam do szkoły, ale w poniedziałki po szkole miałam lekcje z gry na pianinie, we wtorki basen, w środy koło teatralne, w czwartki basen i w piątki koło recytatorskie i zbiórki harcerskie. Z takiej perspektywy czasu myślę, że ma za co dziękować swojej Rodzicielce, bo to dzięki niej teraz jestem w stanie pogodzić szkołę, drużynę, gromadę, basen, spotykanie się z przyjaciółmi i wiele wiele innych rzeczy. Jeśli chcecie się czegoś dowiedzieć, bądź pragniecie dalej czytać moje opowiadania/wierszyki czy coś innego - śmiało walcie drzwiami i oknami.

Niezdara

6 komentarzy:

  1. Fajny wierszyk. Ja też jestem w pewnym stopniu niezdarą, rzadko co mi wychodzi :D haha
    Fajny pomysł na nazwę bloga!
    ouurselves.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalio :) Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć Ci miłego wieczoru i do następnej notki. Natomiast na bloga na pewno zajrzę

      Buziaczki

      Usuń
  2. Też tak miałam w podstawówce! Byłam dosłownie dzieckiem robocikiem, jak nie to, to tamto i każdego dnia coś innego. Harcereczką także byłam :D I nie przejmuj się, w gimnazjum byłam szykanowana bo byłam "za chuda" lol serio, pomijając to że wyglądałam jak anorektyczny patyk to wszyscy ze mnie kpili, że jestem wynaturzeniem. To sobie dobrałam przyjaciółkę, którą wyzywali od "grubych". Aktualnie mogą mnie jedynie w dupe pocałować i w moje życie nijak nie ingerują. Także ustaw się jak najlepiej (najlepiej tj tyłem do nich) i żyj po swojemu, obgadywać będą zawsze, masz rację, ale kto by sobie tym głowę zawracał :D
    Co do wiersza jest super, podoba mi się. Każdy ma swoje jakieś "twarze", no i każdy ma wahania nastroju, nic złego, zwłaszcza jak się jest nastolatkiem.
    Pozdrawiam i oby więcej pozytywnych postów! c;
    http://hunulv.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Podzielność uwagi, to coś za co podziwiam, ja niestety, nie mam takiej umiejętności :D. Pozdrawiam!

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiersz cudny, temat mi bliski. Nie dodam nic, bo i tak za często o tym myślę.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dajesz do myślenia, naprawdę. Na dłuższą chwilę byłem odcięty od świata i tonąłem we własnych myślach. To było ciekawe przeżycie, dziękuję za ten czas dla siebie :) Gdy zacząłem czytać drugą część o tym, że często coś Ci "nie wychodzi", od razu poczułem jakbym czytał własny tekst :D Witaj w klubie ;)

    OdpowiedzUsuń